Newsletter
Ostatnie komentarze
Evening Gowns:żeby pojechać na Syberie. To była tak naprawdę...Evening Gowns:i sportowych. Tegorocznymi Gwiazdami zaproszonymi ...
Evening Gowns:Przegląd odbędzie się pod patronatem największ...
Evening Gowns:i obyczajach oraz fascynacją wielowiekowymi zabyt...
Evening Gowns:Tysiące lat cywilizacji i zaledwie 60 państwowo...
| Lud Chachapoya i Machu Picchu Północy |
|
|
|
| Wpisany przez Weronika Surówka |
| Poniedziałek, 14 Grudzień 2009 22:09 |
|
Tak naprawdę nie wiadomo, czy istniał jeden lud Chachapoya. Prawdopodobnie składały się na niego liczne plemiona, które zjednoczyły się dopiero w walce przeciwko wspólnemu wrogowi – Inkom. Ponieważ obszar jaki zamieszkiwał lud obfitował w złoto (niektórzy uważają, że jest on biblijnym Ofirem – miejscem, gdzie mieściły się kopalnie króla Salomona), Inkowie rozpoczęli najazdy na dzikie plemiona. Poprzez styczność z wyższą cywilizacją, jaką byli Inkowie, lud Chachapoya skorzystał na tych wojnach. Nauczyli się od nich trepanacji i być może także inkaskiego pisma, kipu. Wiele lat spierano się, skąd pochodziły plemiona. Według różnych teorii mieli być potomkami Fenicjan, wikingów a nawet Irlandczyków. Jednak badania zmumifikowanych ciał, odnalezionych w 1996r., potwierdziły brak genów europejskich i śródziemnomorskich. Dziś przeważa opinia, że kultura powstała na skutek zjednoczenia się plemion zamieszkujących dżunglę. Kiedy Europejczycy zaczęli napływać na amerykański ląd, przywlekli za sobą choroby, których tubylcy nie byli w stanie przetrzymać. Prawdopodobnie brak odporności był przyczyną wymarcia indiańskiego plemienia. Szacuje się, że w ciągu 200 lat populacja, która przed pojawieniem się białych przybyszów liczyła ponad 300 tys. osób, zmniejszyła się o 90%. Do tej pory jednak na terenie okręgu Utcubamba (m.in. w wiosce Utchucmarca) żyją potomkowie Chachapoya.
Do Kuelap można dostać się z Limy na kilka sposobów. Najpierw wynajmujemy bus do Pedro Luiz i stamtąd bezpośrednio do Chachapoya. Mimo, że droga dojazdowa jest betonowa, podróż z Limy jest bardzo długa i być może przyjdzie nam nocować w Pedro Luiz. Lepszym rozwiązaniem może się okazać wynajęcie samochodu do Cajamarcy a stamtąd publicznym transportem do Kuelap. Chociaż droga nie jest brukowana na całym odcinku, towarzyszą nam piękne widoki. Podróż trwa 15 godzin, jeśli zaś na całą drogę wynajmiemy samochód – 12. Koszt wynajmu samochodu to około 150$, a wycieczka do Kuelap – 20$. Zarówno samochód jak i wycieczkę można zarezerwować kontaktując się poprzez stronę http://www.raymillactatravel.blogspot.com/ .
Tekst: Weronika Surówka |



Komentarze